Zarabianie w Internecie a dostępność zleceń

Jedną z największych bolączek, z jaką zmierzy się każdy internetowy freelancer, jest brak zleceń. O ile bowiem w tradycyjnej pracy konkurencja ma zazwyczaj charakter lokalny, o tyle w pracy internetowej ma ona co najmniej charakter krajowy, jeśli nie globalny. Właśnie dlatego – zanim przerzucimy się na pracę online – trzeba wiedzieć, gdzie tej pracy szukać, i to bez względu na nasz fach czy doświadczenie.

Podstawowym źródłem pozyskiwania internetowych zleceń są znajomi. Warto więc ogłosić swoje usługi w mediach społecznościowych, a także popytać w rozmowach prywatnych, czy ktoś nie byłby nimi zainteresowany. Dobrze jest też wystawić swoje ogłoszenie na tablicach ogłoszeniowych, jak również poszukać tam ogłoszeń potencjalnych pracodawców. Do tego każda branża ma kilka for dyskusyjnych – tam także można się zaoferować. Podsumowując, zarabianie w Internecie ma mnóstwo zalet – wygoda, niezależność, oszczędność na paliwie itp. – jednak nieumiejętne podejście do poszukiwania zleceń może być sporym utrudnieniem.

Zarabianie w Internecie – czy da się z tego utrzymać?

Wśród najczęstszych pytań dotyczących zarabiania w Internecie jest pytanie o możliwość utrzymania się z niego chociażby na średniej stopie życiowej. Odpowiedź nie jest jednak jednoznaczna, bo pojęcie zarabiania przez Internet jest pojęciem bardzo ogólnym. W końcu zarabiają tak zarówno biznesmeni prowadzący kilka korporacji naraz, jak i copywriterzy piszący teksty za 1,50 zł od sztuki. Czy więc da się utrzymać z pracy internetowej? Owszem, ale nie z każdej.

Podobnie jak na tradycyjnym rynku pracy, tak i na rynku internetowym liczą się umiejętności, doświadczenie oraz kompetencje. Jeżeli wydaje nam się więc, że zarabianie w Internecie to po prostu łatwy, przyjemny i niewymagający dochód, jesteśmy w dużym błędzie. Jeżeli jednak mamy świadomość, że nasze kompetencje i doświadczenie są priorytetowe, jeżeli je rozwijamy i jeżeli chcemy podejść do pracy online w sposób poważny (tj. bez lenistwa, pracując przynajmniej tych osiem godzin dziennie), to możemy być pewni, że znajdziemy ofertę, dzięki której się utrzymamy.

Zarabianie w Internecie na pełen etat?

Czy zarabianie przez Internet może być jedynym źródłem utrzymania? A może należy postrzegać je wyłącznie w kategoriach pracy dodatkowej? Wszystko zależy od branży, którą wybierzemy, i od naszych umiejętności w zakresie pozyskiwania zleceń. No właśnie, „umiejętności w zakresie pozyskiwania zleceń” – praca w Internecie rzadko kiedy opiera się na umowie o pracę – znacznie częściej jest to umowa o dzieło lub umowa zlecenie.

Umowę o pracę przez Internet można uzyskać jako grafik, programista, słowem: w profesjach wymagających bardzo specjalistycznej wiedzy. Z kolei zarabianie w Internecie jako copywriter wiąże się zazwyczaj właśnie ze wspomnianymi umowami o dzieło. Co jednak ważne: w obydwóch przypadkach można się utrzymać tylko z tego internetowego fachu. Zleceń jest bowiem na tyle dużo, że każdy, kto poświęci na ich realizację adekwatną ilość czasu, będzie w stanie odebrać na koniec miesiąca godziwą wypłatę. Dość zresztą powiedzieć, że copywriter piszący jedynie dla giełd tekstowych, może zarobić w Polsce nawet 4000 zł miesięcznie!